sobota, 24 sierpnia 2013

Lubię ten moment,
gdy nic już nie muszę a robię tylko to co chcę. Chcę napisać, że wychuchałam dzisiaj swój ogródeczek i nawet znalazłam chwilkę na szybką herbatkę na tarasie ( Miłonio był  z babcią).Sprawnie poszło sobotnie sprzątanie a później spacerek rzecz jasna z moim syniem. Spacerek był dwugodzinny zakończony herbatką i lodami u mojej kochanej Ef (mojej przyjaciółki Ewy).Milonio przysnął na ten czas (żeby mama mogła spokojnie poplotkować).
 Bardzo lubię i cenię czas spędzony z moją Ef nasza przyjaźń jest taka prawdziwa i to jest takie cudowne. Kiedy trzeba jesteśmy dla siebie ostre ale kiedy trzeba płaczemy ze sobą pół nocy i wtedy nic więcej się nie liczy. Nie wyobrażam sobie życia bez przyjaciół, musi być bardzo ciężki i smutne.
Mam nadzieję, że niebawem nauczę się wstawiać zdjęcia to będzie TU bardziej kolorowo i osobiście. Dobrej niedzieli












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz