poniedziałek, 9 września 2013

A JEDNAK JESZCZE LATO....
Cudownie, że jest jeszcze tak ciepło, korzystamy codziennie z tej iście lipcowej pogody i spacerujemy, spacerujemy. Ostatnią sobotę poświęciłam na prace w ogródku, Niunio  oczywiście z babcią bo tato był jeszcze na wyjeździe dotarł do nas wieczorem. Jutro postaram się pokazać efekty mojej pracy (tzn. wstawię zdjęcia). Wczorajszy spacer zakończyliśmy oczywiście u naszych przyjaciół mój synio słodko przysnął a rodzice mogli porozmawiać i nadrobić chociaż troszeczkę zaległości towarzyskie. Kochane Wy zapewne już dawno odkryłyście smak dyni no cóż ja byłam oporna bo uważałam(nie wiem skąd takie przekonanie), że dynia jest mdła. Wczoraj wręcz na siłę moja kochana cioteczna bratowa podała mi słoiczek zupy dyniowej do spróbowania motywowała to tym, że powinnam s[próbować jak nie dla siebie to dla Miłoszka (karmię piersią)bo dynia jest bardzo zdrowa-pomyślałam trudno może to przełknę no i zjadłam słoiczek tej zupy migiem no po prostu niebo w gębie(mój upór nie zawsze jest potrzebny).Dzisiaj już dostałam przepis i dynię (oczywiście od bratowej)jutro z mamą gotujemy jak wyjdzie również postaram się to pokazać. Życzę dobrego tygodnia dziękuję za komentarze i oczywiście proszę o jeszcze.
dotim
p.s. Anetko dziękuję za korepetycję jutro postaram się abyś zobaczyła efekty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz